2017-04-14

Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku (MIIWŚ) powstawało od 2008 r. (koncepcja programowa i powołanie na dyrektora prof. dr. hab. Pawła Machcewicza), przez lata gromadzono obiekty, wybudowano ogromny gmach, zespół wybitnych historyków dopracowywał wystawę główną współpracując z wieloma instytucjami naukowymi i muzealnymi rozsianymi po całym świecie. Wreszcie 23 marca 2017 roku otwarto MIIWŚ dla zwiedzających, miałem przyjemność oglądać je dokładnie 8 kwietnia 2017 roku, dwa dni po tym, jak minister P. Gliński zlikwidował placówkę i zwolnił dyrektora Pawła Machcewicza. W jej miejsce powołano natychmiast nową instytucję do której dołączono Muzeum Westerplatte i Wojny 1939, powołany został też nowy, oczywiście rekomendowany przez ministra dyrektor. Czy w decyzji P. Glińskiego można dopatrywać się jakiś przyczyn merytorycznych? Jestem szczerze przekonany że nie. MIIWŚ (opracowane przez zespół prof. dr. hab. Pawła Machcewicza) jest, moim skromnym zdaniem, jedną z najlepszych instytucji muzealnych w Polsce, poziom merytoryczny i realizacja dorównuje Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

Wrażenia ze zwiedzania wystawy głównej są dwojakie. Z jednej strony wstrząsające wrażenie robi zobaczenie zebranych w jednej przestrzeni muzealnej, wszystkich aspektów wojny, będącej jedną z największych katastrof w dziejach ludzkości. Wojny totalnej, która zabiła miliony ludzi (głównie cywilów), a kolejnym milionom przysporzyła cierpień związanych z utratą bliskich, domów i “małych ojczyzn”. Z drugiej strony rzuca się w oczy bardzo przemyślana koncepcja edukacyjna wystawy. Bardzo dobrze pokazane są przyczyny wybuchu konfliktu światowego, kontekst społeczno-polityczny, rola propagandy, przebieg konfliktu zbrojnego w różnych regionach świata, cierpienia ludności cywilnej i jeńców wojennych, opór i terror w okupowanych krajach, piekło obozów koncentracyjnych i niewolnicza praca robotników przymusowych, bombardowania miast i zbrodnie wojenne, bohaterstwo i kolaborację, ofiarność i haniebne czyny, których dopuszczono się z cichym przyzwoleniem okupantów. Losy milionów ludzi pokazane są pomocą historii życia (i często śmierci) zwykłych osób, które znalazły się w trybach wojny. Oglądamy zdjęcia, listy, pocztówki, świadectwa szkolne, przedmioty codziennego użytku, pamiętniki, relacje świadków, oficjalne dokumenty i archiwalne filmy. Za ich pośrednictwem uświadamiamy sobie tragedię zwykłych ludzi, którzy mieli swoje skromne życie, marzenia i plany i którym nie dane było przeżyć życia tak, jak sobie wymarzyli…

Jestem pod wielkim wrażeniem pracy, jaką wykonali muzealnicy, pracy, która może przynieść owoce, zmuszając do głębokiej refleksji nad piekłem wojny, która była czymś zupełnie innym, niż fałszywy obraz kreowany np. za pomocą kiepskich filmów fabularnych. Życzę wszystkim, by mogli zobaczyć wystawę w formie, którą zrealizował zespół dyrektora Pawła Machcewicza, wizję wyważoną, obiektywną, uczciwą i nie zniekształconą przez doraźną politykę traktującą historię jako narzędzie partyjnej narracji. Wojna była straszliwym doświadczeniem nie tylko Polaków, ale Polaków dotknęła w szczególny sposób, zabierając im bliskich, często dorobek całego życia, zmuszając do porzucenia swoich domów, zmieniła stosunki społeczne i demograficzne, zniszczyła niemal całą inteligencję. Wojna ukształtowała współczesne polskie społeczeństwo pozostawiając niezaleczoną traumę do dziś.

























































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz