2015-12-15

Zimowe Karkonosze

Jak co roku na początku grudnia, ciągnie mnie w pobliskie góry, najczęściej w Karkonosze lub Góry Izerskie. Termin ten jest dla mnie bardzo atrakcyjny, gdyż charakteryzuje się bardzo małym ruchem turystycznym, krótkim dniem (słońce nisko), szansą zobaczenia inwersji lub pierwszego zimowego śniegu. W tym roku postanowiłem przejść oba pasma, zacząć w Świeradowie Zdroju i skończyć - schodząc ze Śnieżki do Karpacza. Przemarsz planowany był wcześniej i chciałem go zrealizować bez względu na pogodę i warunki śniegowe. Niestety pierwszy tydzień grudnia 2015 r. zaczął się od gwałtownej i dość paskudnej odwilży, około półmetrowa warstwa śniegu w dodatniej temperaturze i przy padającym deszczu zamieniła się w mokrą breję pod którą płynęła woda po kostki. Buty od razu skapitulowały i całkowicie przemokły. Trudno, w tej sytuacji najlepiej sprawdza się taktyka nie zwracania uwagi na tę drobną niedogodność. Brnąc w mokrym śniegu mięśnie wytwarzają tyle ciepła ile musi wystarczyć, a buty wyschną sobie spokojnie po powrocie do domu. 

Pierwszy etap ze Świeradowa Zdroju, przez Stóg Izerski, Halę Izerską, Orle do Jakuszyc nie został udokumentowany żadnym zdjęciem, padał deszcz i deszcz ze śniegiem, widoczność była fatalna. Skoro do tej pory było raczej kiepsko, przypuszczałem, że w kolejnych dniach powinno się nieco poprawić. Miałem nadzieję, że na większych wysokościach temperatury będą niższe i śnieg dzięki temu mniej mokry. Szczęście w końcu zaczęło dopisywać i podejście pod Szrenicę było już po zamarzniętym śniegu, w okolicach Śnieżnych Kotłów przez grubą warstwę chmur zaczęło przebijać słońce i ku mojemu zdziwieniu - błękitne niebo :-) Widoki z miejsca stały się bajeczne wynagradzając trudy dotychczasowej wędrówki. Po raz kolejny sprawdziła się zasada, że nie nigdy wolno się poddawać :-)


Śnieżne Kotły













Wielki Szyszak










Przełęcz Karkonoska











Słonecznik







Okolice Słonecznika i Równia pod Śnieżką












Śnieżka




















Sowia Przełęcz




Zapis GPS trasy przez Góry Izerskie




i Karkonosze

6 komentarzy:

  1. Nawisy nad Śnieżnymi Kotłami konkretne, ale i tak jeszcze mało śniegu w Karkonoszach, żeby wybrać się na narty :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie, zwyczajnie zazdroszczę; bardzo dawno nie byłam w gorach, ponad pół roku i tęsknię za takim spacerem okropnie. Zdjęcia cudne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja byłem w Karkonoszach w ostatni weekend listopada, wtedy było jednak więcej śniegu niż u Ciebie w grudniu. Widać, że trochę się go wytopiło. Szkoda, że pierwszy dzień był w chmurach i deszczu, niezbyt przyjemna wędrówka.

    Ale później w Karkach warunki miałeś super, zwłaszcza ze Śnieżki. Była i jesienna inwersja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, tydzień wcześniej była piękna zima a potem zaczęła się gwałtowna odwilż, ale i tak fajnie było. Cieszę się bardzo że trafiła mi się wspaniała pogoda na Śnieżce, od kilku ładnych lat nie miałem takiego szczęścia :-)

      Usuń
  4. widoki do pozazdroszczenia..jeej piękne zdjęcia, zwłaszcza kamienie w szadź otulone.. jak skamieliny pra-ryb jakiś:) aż szkoda, że tak daleko mi do Karkonoszy. Pozdrawiam dzielnego Wędrowca.

    OdpowiedzUsuń