2011-11-13

Wąskotorowo w Miliczu



Historia kolei wąskotorowej jeżdżącej na północ od Wrocławia sięga końca XIX w. W 1893 r. zawiązano spółkę akcyjną Żmigrodzko-Milicka Kolej Powiatowa. Kolejka miała służyć przede wszystkim do transportu buraków cukrowych do cukrowni w Żmigrodzie, transportu drewna oraz obsługiwać ruch lokalny. Kolejka powstała w roku 1894, natomiast rok później zawiązała się kolejna spółka: Kolejka Wrocławsko-Trzebnicko-Prusicka, dzięki czemu powstał jeden system kolei wąskotorowej (szerokości 750 mm) o długości 97 km jeżdżącej na trasie Wrocław – Sulmierzyce przez Trzebnicę, Prusice, Sułów i Milicz, z 7-kilometrowym odgałęzieniem do Żmigrodu. Budynek głównego dworca wąskotorowego we Wrocławiu stoi do dziś przy placu Staszica przed kościołem św. Bonifacego. Pociąg osiągający prędkość 20 km/h pokonywał 75 kilometrową trasę z Milicza do Wrocławia w ok. 4 godziny. 
W 1950 r. przeniesiono dworzec na drugą stronę Odry na Karłowice. Z upływem czasu następowała systematyczna degradacja kolei wąskotorowej. 27 maja 1967 r. zamknięto odcinek Wrocław - Trzebnica. 14 września 1991 r. przestały jeździć pociągi na pozostałej części trasy Trzebnica - Milicz - Sulmierzyce. W 1993 r. dokonano rozbiórki torów, zlikwidowano dworce i mosty, tę smutą akcję niestety widziałem na własne oczy :-(. 

W 2007 r. samorządy lokalne przejęły tereny dawnego torowiska od PKP i możliwa do zrealizowania stała się idea wykorzystania szlaków kolejowych do celów turystycznych - wybudowania ścieżek rowerowych, a w przyszłości odtworzenia części torów dla przewozów turystycznych na atrakcyjnej trasie Sułów - Grabownica. 

W Miliczu przy drodze krajowej nr 15 zobaczyć można odtworzony tor i niewielką ekspozycję w miejscu dawnego przystanku Milicz-Zamek. 







Opis wycieczki rowerowej częściowo po trasie Milickiej Kolei Wąskotorowej.


Bardzo polecam też niezwykle interesującą stronę zwierającą m.in. wiele wartościowych archiwalnych zdjęć:
http://www.kleinbahn.pl/

3 komentarze:

  1. Wagon Mbxd1-168 jest podobny do tych ,które jezdziły na wrocławskiej KD ale nigdy nie był na tej linii i pisania ,że tu służył jest bzdurą. Ao zawsze był wagonem motorowym krośniewickiej KD skąd został zabrany przez właściciela , gdzie w/w wagon kupił za grosze i w/w wagon miał pozostać tam gdzie był zrobiony , a nie sprzedany za krocie w imieniu czego??

    OdpowiedzUsuń
  2. I teraz wciskają kit ludziom że "babcia" u nich jeździła to jest wszystko gówno prawda.
    Najlepsze że ona była w pełni sprawna i mogła zostać na KKD.Mogli starać się wykupić MBxd1-201 "Rachele" która gnije w Gnieźnie,a przecież ona jeździła na wrocławskiej KD.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale to było zrobione na złość gminie Krośniewice i członkom SKKW - a Mbxd1-201 faktyczniej jezdził na wrocławskiej i sie rozleci , a wagon mbxd1-169 ostatni czynny w Polsce i pewnie na całym świecie gnije odmalowany na pomniku - brawo.!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń