Pierwsze informacje o Wisłoku Wielkim pochodzą z 1361 r., z czasów gdy Kazimierz Wielki nadał braciom Pawłowi i Piotrowi Balom z Węgier opuszczone wsie Zboiska, Wisłok i Radoszyce. W 1900 r. wieś liczyła 2271 mieszkańców.
W Wisłoku Wielkim znajduje się dawna piękna cerkiew greckokatolicka pw. Świętego Onufrego (obecnie kościół rzym.-kat.) wybudowana wraz z murowaną dzwonnicą bramną w latach 1850-1854. W 2002 r. z inicjatywy księdza Krzysztofa Pichura podczas remontu generalnego zmieniono blaszane poszycie dachu na gont - świątyni przywrócono więc na szczęście pierwotny wygląd.
W Wisłoku Wielkim znajduje się dawna piękna cerkiew greckokatolicka pw. Świętego Onufrego (obecnie kościół rzym.-kat.) wybudowana wraz z murowaną dzwonnicą bramną w latach 1850-1854. W 2002 r. z inicjatywy księdza Krzysztofa Pichura podczas remontu generalnego zmieniono blaszane poszycie dachu na gont - świątyni przywrócono więc na szczęście pierwotny wygląd.









Niesamowita jest architektura tego regionu. Jak tu się nie zakochać w tych cerkiewkach? ;-)
OdpowiedzUsuńWidziałam kilka lat temu, w drodze w Bieszczady, piękny/a!
OdpowiedzUsuńSwoja drogą, zawsze mnie rusza, że jedni wierzący zabierają innym - inaczej - wierzącym ich świątynie i podoba mi się, że niektóre służą i jednym i drugim.
Historycznie rzecz biorąc sprawa jest bardzo skomplikowana. Rdzenni mieszkańcy tych ziem w nieoczekiwany dla siebie sposób pewnego dnia nagle i wbrew swojej woli znaleźli się zupełnie gdzie indziej. Takiego rozstania wiele świątyń (które zostały bez opieki) nie przetrwało i dziś można podziwiać tylko miejsca na których stały. W nielicznych zachowanych, często nie można zobaczyć oryginalnego wystroju wnętrza, który został ukradziony, zniszczony lub w najlepszym razie zabezpieczony przez muzealników. W każdym razie historia i ludzie traktowała ten piękny region okrutnie...
OdpowiedzUsuń