2017-12-19

Karkonosze w okowach lodu

Prognoza pogody zapowiadała się nieciekawie, bardzo silny wiatr, mróz, intensywny opad śniegu, to nie są wymarzone warunki na wędrówkę szczytowymi partiami Karkonoszy. Można było spodziewać się ciężkiej przeprawy ze schowanym głęboko w plecaku aparatem fotograficznym. No i dokładnie tak było, przez trzy dni. Powoli ulatniała się nadzieja na poprawę warunków. Nagle, pod wieczór wiatr ustał, przepadł gdzieś śnieg siekący poziomo prosto w twarz. Pojawiły się prześwity w chmurach, śnieg zaróżowił się od zachodzącego słońca. Dla takich chwil warto było się trochę pomęczyć ;-). Następnego dnia było już lepiej. Wiatr, śnieg, szadź i mróz wyrzeźbiły niepowtarzalny karkonoski krajobraz, pełen uwięzionych w lodowe okowy drzew.



































Trasa przejścia: